Po co dziennik
Ludzie inaczej traktują zyski i straty. Terrance Odean pokazał w 1998 r., że inwestorzy chętniej sprzedają zyskowne pozycje niż tracące. Dziennik pokaże, czy masz ten odruch.
Dziennik zamienia wrażenia w liczby. Po 30 transakcjach zobaczysz, czy tracisz na wejściach, na wyjściach, czy na łamaniu planu.
Co zapisać przed wejściem
Datę i godzinę, instrument, kierunek (kupno albo sprzedaż) i powód wejścia jednym zdaniem z Twojego planu.
Cenę wejścia, stop loss (zlecenie obronne), cel zysku, wielkość pozycji oraz kwotę ryzyka w złotych i jako procent konta.
Swój stan: wyspany, zdenerwowany, po stracie? Oceń go w skali od 1 do 5.
Co zapisać po wyjściu
Cenę wyjścia, wynik w złotych i w R (wielokrotności kwoty, którą ryzykowałeś) oraz koszty: spread, prowizję, opłatę za trzymanie pozycji przez noc.
Czy trzymałeś się planu: tak albo nie. Jeśli nie, co dokładnie złamałeś. Do tego zrzut wykresu przy wejściu i przy wyjściu.
Cotygodniowy przegląd
Raz w tygodniu, o stałej porze, przeglądasz wszystkie wpisy. Szukasz jednego błędu, który powtarza się najczęściej.
Przez następny tydzień pracujesz tylko nad nim. Stratnych wpisów nie usuwasz, bo to z nich uczysz się najwięcej.