Liczby z nadzoru, nie z reklamy
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) co roku sprawdza wyniki klientów polskich domów maklerskich na rynku forex. Pod tą nazwą liczy cały pozagiełdowy handel instrumentami pochodnymi, w tym kontrakty CFD (kontrakty na różnicę cen).
W 2025 r. stratę poniosło 133 790 aktywnych klientów z Polski, a zysk 52 582. Razem stracili 1,63 mld zł, a zarabiający zyskali 0,44 mld zł. Średnia strata tracącego klienta wyniosła 12 162 zł.
To nie był wyjątkowy rok. W latach 2021–2025 na minusie kończyło co roku od 70 do 78% aktywnych klientów.
Ten sam obraz w innych krajach
Indyjski nadzór rynku kapitałowego SEBI (Securities and Exchange Board of India) zbadał ponad 10 mln osób handlujących kontraktami terminowymi i opcjami na rynku akcji. W trzech latach, od kwietnia 2021 do marca 2024, straciło 93% z nich, średnio ok. 200 tys. rupii na osobę, licząc z kosztami.
Tylko 1% badanych zarobił po kosztach więcej niż 100 tys. rupii.
Dlaczego tracą: koszty, dźwignia, emocje
Koszty. Przy kontraktach CFD płacisz spread (różnicę między ceną kupna a sprzedaży) albo prowizję, a za trzymanie pozycji przez noc punkty swapowe. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wymienia je wprost jako koszty klienta. Płacisz je przy każdej transakcji, bez względu na wynik.
Dźwignia. Wpłacasz tylko część wartości pozycji, a zysk i strata liczą się od całości. Przy dźwigni 1:10 ruch ceny o 10% przeciwko Tobie zabiera cały wpłacony depozyt.
Emocje. Brad Barber i Terrance Odean przeanalizowali rachunki 66 465 amerykańskich gospodarstw domowych z lat 1991–1996. Ci, którzy handlowali najczęściej, mieli średnio 11,4% rocznie, gdy rynek dał 17,9%. Autorzy tłumaczą to nadmierną pewnością siebie.
Co z tego wynika dla Ciebie
Te liczby nie mówią, że nie da się nauczyć. Mówią, że domyślny wynik to strata.
Zmienić go może tylko proces: małe ryzyko, plan na piśmie, dziennik i liczby zamiast przeczuć. Tego uczą kolejne klasy.