Amerykański nadzór rynku kontraktów terminowych (CFTC) opisuje je jako żądanie brokera, by klient uzupełnił depozyt do wymaganego poziomu.
Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) podaje przykład: przy depozycie 100 wezwanie przychodzi, gdy saldo spadnie do 70. Próg wezwania leży wyżej niż próg przymusowego zamknięcia, które przy kontraktach CFD (kontraktach na różnicę) dla klientów detalicznych następuje najpóźniej przy połowie wymaganego depozytu.
Dopłata nie poprawia transakcji. Daje jej tylko więcej miejsca na dalszą stratę.
Wymagany depozyt to 2000 zł, a broker ustawił wezwanie na 70%. Gdy środki spadną do 1400 zł, dostajesz komunikat. Przy 1000 zł, czyli 50%, broker zaczyna zamykać pozycje.