W odróżnieniu od zwykłych kontraktów terminowych nie ma daty wygaśnięcia ani obowiązku rozliczenia w terminie. Tak opisuje go giełda Binance.
Żeby cena kontraktu nie odjechała od ceny rynku kasowego (ang. spot), posiadacze pozycji długich i krótkich co kilka godzin wymieniają się opłatą za finansowanie (ang. funding rate).
Każda pozycja ma cenę likwidacji. Giełda zamyka ją, gdy zabezpieczenie spadnie poniżej depozytu podtrzymującego (Binance).
Wpłacasz 500 zł i otwierasz pozycję długą na bitcoinie z dźwignią ×20, czyli wartą 10 000 zł. Spadek ceny o 5% zabiera całe 500 zł, a likwidacja przyjdzie jeszcze wcześniej.