Na demo sprawdzisz, jak działają zlecenia, depozyt i dźwignia. To dobre miejsce na pomyłki, które na prawdziwym koncie kosztowałyby pieniądze.
Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) zaznacza, że przy ocenie wiedzy klienta samo otwarcie demo niczego nie dowodzi. Liczy się dopiero, gdy klient korzystał z niego odpowiednio długo i zawarł sporo transakcji na właściwych instrumentach.
Belgijski nadzór finansowy (FSMA) ostrzega, że elementy gry w symulowanym handlu mogą prowadzić do nadmiernej pewności siebie i lekkomyślności, także później, na własnych pieniądzach.
Na demo masz 100 000 zł wirtualnych i ryzykujesz 2000 zł na transakcję bez mrugnięcia okiem. Na prawdziwym koncie z 5000 zł ta sama stawka to 40% kapitału, więc ustaw demo na kwotę, którą naprawdę zamierzasz wpłacić.